Quadro dla Bramy Poznania

505
Quadro 2013

Quadro 2013

Projektanci Interaktywnego Centrum Historii Ostrowa Tumskiego Brama Poznania z krakowskiej pracowni Ad Artis zostali w tym roku laureatami nagrody architektonicznej miasta Poznania.

Arkadiusz Emerla, Maciej Wojda i Wojciech Kasinowicz z pracowni Ad Artis Emerla Wojda z Krakowa – projektanci Interaktywnego Centrum Historii Ostrowa Tumskiego Brama Poznania – odebrali z rąk prezydenta Ryszarda Grobelnego statuetkę Jana Baptysty Quadro za najlepszą realizację 2013 r. Jury rekomendowało prezydentowi ten projekt za nowoczesną architekturę włączona w kontekst historyczny oraz wkład cywilizacyjny w odnowę Ostrowa Tumskiego i Środki.
Czy Brama Poznania była oczywistym zwycięzcą tegorocznego konkursu?
– Nie tak oczywistym, bo jury miało z czego wybierać. Było 15 kandydatów, więc ICHOT miał z kim walczyć, ale okazał się najlepszym – mówi przewodniczący jury Jacek Cenkiel.Jury uznało, że jest to modelowe powiązanie dobrej architektury współczesnej z architekturą historyczną. Ten projekt w naszym przekonaniu jest bardzo udany i może stać się zaczynem do prawdziwej rewitalizacji Środki. Teraz wszystko w rękach społeczności lokalnej na ile wykorzysta tę atrakcję turystyczną ze skali lokalnej na skalę ogólnopolską. Na tym polega problem Poznania, że trzeba inwestować w centrum, a nie wypychać inwestycje poza nie.
I trzeba przyznać, że to już się dzieje, bo Śródkę zaczynają doceniać w coraz większym stopniu także inni, prywatni inwestorzy.
Ten projekt – w prywatnej ocenie przewodniczącego jury – to rehabilitacja Poznania za zamek Przemysła. Choć architekci pochodzą z Krakowa, nie zaproponowali drugiego Barbakanu, ani Sukiennic. Poznań nie jest skansenem, powinien otwierać się na współczesną architekturę. Jacek Cenkiel zauważył także, że nagroda po raz trzeci z rzędu wędruje poza Poznań (w ubiegłym roku otrzymali ją JEMS Architekci z Warszawy za biurowiec Pixel, a w 2012 r. RKW Rhode Kellermann Wawrowsky za Murawa Office Park). Nie deprecjonuje to jednak – jego zdaniem – poznańskiego środowiska architektonicznego, lecz oznacza, że miasto staje się tak ciekawym obszarem, iż przyciąga innych projektantów.
Brama Poznania
Ten konkurs od swego założenia ma nagradzać nie tyle ładne obiekty, ale dobre ze względu na użyteczność, wpisanie się w otoczenie. Tegoroczny zwycięzca jest spełnieniem tego założenia, jego architektura spełnia te funkcje – podkreślił prezydent Ryszard Grobelny.Potwierdzeniem tego jest uznanie Bramy Poznania przez Polską Organizację Turystyczną za „Najlepszy Produkt Turystyczny” w kategorii „obiekt turystyczny” 2014 w ogólnopolskim konkursie. Tę nagrodę otrzymują architekci, ale pokazuje to jak architekci potrafili przekonać inwestora do swej idei.
Prezydent Grobelny z pewnym zażenowaniem przyznał, że po raz pierwszy inwestorem nagrodzonego projektu jest miasto Poznań. I dodał, że to bardzo udana realizacja. Ona budzi pewne kontrowersje, ale z każdym dniem jest ich mniej kiedy zrozumie się od wewnątrz ideę tej realizacji.
W tym roku o prymat walczyły dwie bardzo dobre inwestycje: Brama Poznania oraz Biblioteka Raczyńskich (nota bene inwestorem tej drugiej także było miasto).
Obie szły łeb w łeb. Po raz pierwszy była tak intensywna dyskusja, przekonywanie – zdradza nieco kulisy prac jury Łukasz Mikuła, przewodniczący komisji polityki przestrzennej w Radzie Miasta. Ale w ocenie nie chodziło tylko o architekturę, ale o oddziaływanie urbanistyczne. Brama Poznania – bardziej niż pierzejowa zabudowa może architektonicznie ciekawszej Biblioteki Raczyńskich – oddziałuje na przestrzeń i ożywienie Śródki i Ostrowa Tumskiego, nawiązuje dialog z historią.
Piotr Kostka, prezes poznańskiego oddziału SARP podkreślił dwa aspekty projektu. Po pierwsze ten obiekt przywraca rzekę miastu jako jeden z pierwszych, na czym poznaniakom zależy (chociażby poprzez leżaki rozłożone latem na tarasie nad brzegiem). Po drugie zastosowano tu metodę konkursu, która zdaniem prezesa jest najlepsza dla dopływu świeżych idei spoza miasta. Do oceny tej dołączył Krzysztof Frąckowiak, prezes Okręgowej Izby Architektów. Zwrócił uwagę, iż Brama Poznania wygrała z kilkunastoma konkurentami. Projekt nawiązuje szeroki dialog z otoczeniem, ma również oddziaływanie społeczne, nie tylko przestrzenne.
Podczas uroczystości dało się słyszeć, że ten sukces ma wielu ojców. Czy projekt dla jego autorów był trudny?
Sam projekt, gdy przystąpiliśmy do jego wykonywania, wydawał się oczywistą odpowiedzią na wytyczne architektoniczno-projektowe. Natomiast ojcem pomysłu stworzenia czegoś takiego w Poznaniu i przeforsowania tej idei jest jedna osoba, czyli były dyrektor Traktu Królewsko-Cesarskiego Lech Łangowski. My byliśmy takimi robotnikami, którzy wdrożyli ten projekt w życie – wyznaje Arkadiusz Emerla.Ten budynek od początku był pomyślany tak, że z jednej strony ma być kontrastem, ale nie będzie bezpośrednio konkurował z katedrą. Dlatego monumentalna z jednej strony bryła, a równocześnie w środku ma nawiązywać do fundamentu naszej państwowości.
Mówi się, że ten budynek jest wręcz prowokacyjnie surowy.
Architektura powinna wzbudzać emocje i w tym przypadku wydaje mi się, że są one pozytywne. Poszczególne akcenty są świadomie rozłożone. Takie myśli towarzyszyły nam od początku projektowania. Największym wyzwaniem był sam beton, gdyż okładzina z surowego betonu gra w projekcie pierwsze skrzypce. Była to trudność zarówno dla nas, jak i dla wykonawcy i po wielu próbach udało nam się go odpowiednio dobrać. Ta surowość materiałowa nie jest przypadkowa – wyznaje Maciej Wojda.
ICHOT otwarcie 2
A jakie znaczenie dla projektantów ma szczelina przecinająca budynek, przez którą pięknie widać katedrę?
W budynku jest kilka rzeczy, które dla nas samych są pewnym zaskoczeniem, a mianowicie dopiero teraz zauważyłem jak w tej szczelinie skrzy się Cybina. Także, gdy odwrócimy się tyłem do katedry widzimy odbicia w szkle, tak więc ta szczelina nabrała wymiaru w różnym aspekcie – ocenia M. Wojda.
Miejsce od samego początku stanowiło szczególne wyzwanie dla projektantów. Z jednej strony zabytkowa katedra na Ostrowie, z drugiej równie zabytkowa, ale mocno zdegradowana dzielnica, minimiasteczko Środka.
Niewiele jest miejsc tak ważnych nie tylko dla poznaniaków, ale dla całego kraju. Myślę, że ten dialog, który nawiązaliśmy i z katedrą i z częścią zamieszkałą udał się. A mieliśmy sporo obaw… – podsumowuje Maciej Wojda.
Uroczystość odbyła się jak zwykle w Sali Renesansowej poznańskiego Ratusza, zaprojektowanego przez architekta Jan Baptystę Quadro z Lugano, który osiadł na stałe w Poznaniu.