Niewidzialne zagrożenie?

378

Od kilkunastu lat następuje dynamiczny rozwój telefonii komórkowej. Rośnie ruch w sieci, rosną oczekiwania użytkowników co do jakości i szybkości usług telekomunikacyjnych, wdrażane są coraz bardziej zaawansowane technologie.

     To wszystko związane jest z promieniowaniem elektromagnetycznym, na które narażeni są wszyscy. Wiele środowisk zgłasza obawy o niekorzystny wpływ na zdrowie obywateli. Jak państwo kontroluje poziom promieniowania? Lubelska Delegatura NIK, która koordynowała kontrolę tego problemu poprosiła ekspertów z wyższych uczelni oraz instytucji zajmujących się badaniami pół elektromagnetycznych, które pomogą przy opracowaniu szczegółowych wniosków służących udoskonalaniu skutecznej ochrony osób narażonych na oddziaływanie takich pól.

     Najdynamiczniej rozwija się przesył danych z wykorzystaniem internetu mobilnego. Prognozuje się, że w Polsce ruch ten będzie ciągle wzrastał; pięciokrotnie do 2012 r i ok. 24-krotnie do 2030 r. Tempo będzie zbliżone do innych krajów europejskich. Z rozwojem internetu nierozerwalnie związana jest rozbudowa i zagęszczenie infrastruktury telekomunikacyjnej. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego liczba stacji bazowych telefonii komórkowej wzrosła w Polsce z ponad 13 tys. w 2003 r. do ok. 40 tys. w 2017 r. (nie licząc liczby anten w ramach poszczególnych systemów nadawczych). Oznacza to, że ludzie poddawani są coraz większemu oddziaływaniu sztucznie wytwarzanych pól elektromagnetycznych. Taka sytuacja powoduje nieufność i konflikty między mieszkańcami, operatorami sieci komórkowych i organami administracji publicznej. Jednak obawy te mogą być przesadzone. Dlaczego? – wyjaśnia prof. Paweł Bieńkowski, z Politechniki Wrocławskiej. Więcej na stronie NIK