Gminy blokują „lex deweloper”

321

Na ten moment widać wyraźnie, że gminy idą w kierunku zaostrzania, a nie liberalizowania zasad dotyczących inwestorów. Uchwałę dotyczącą lokalnych standardów urbanistycznych traktują jako narzędzie uniemożliwiające zrealizowanie na danym obszarze inwestycji mieszkaniowej w trybie specjalnym – kontynuuje mec. Joanna Sebzda-Załuska, ekspert w zakresie prawa budowlanego.

 

Dwa miejsca parkingowe na mieszkanie, inaczej budowa nie ruszy. Gminy blokują „lex deweloper”

fot.pixabay

Przyjęta 22 sierpnia specustawa mieszkaniowa („lex deweloper”) ma a celu ułatwić deweloperom przygotowanie i realizację inwestycji mieszkaniowych – również na terenach, które są chronione przed zabudową planami zagospodarowania przestrzennego.Do tych terenów należą między innymi obszary pofabryczne czy grunty rolne.Gminy podejmują walkę z „lex deweloper”, wprowadzając niemożliwe do spełnienia standardy urbanistyczne, w tym dotyczące wskaźnika miejsc postojowych.

Uchwały dotyczące lokalnych standardów urbanistycznych ma ograniczyć negatywne skutki działania ustawy „lex deweloper”. W standardach tych znajdują się zapisy dotyczące wymogów dla przyszłych inwestycji, a przyjęły je już m. in. Poznań, Warszawa, Łódź i Słupsk.

 

Gminy walczą ze specustawą

Ustawodawca dał gminom możliwość podjęcia uchwały o ustaleniu własnych standardów urbanistycznych. Warunkiem jest to, że nie mogą różnić się od standardów ustawowych o więcej niż 50 procent, za to jeśli uchwała zostanie podjęta, to ma ona pierwszeństwo. Gminne standardy urbanistyczne są ważniejsze od tych ustawowych – tłumaczy mecenas Joanna Sebzda-Załuska z kancelarii GWW, ekspert w zakresie prawa budowlanego.

Specustawa została przygotowana z myślą o zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych w Polsce. Jednocześnie osiedla, które zostaną wybudowane w trybie specustawy, muszą spełniać określone w ustawie wymogi dotyczące między innymi odległości od najbliższej szkoły publicznej, od przedszkola, przystanku komunikacji zbiorowej czy terenów zielonych. W związku z tym inwestycje mieszkaniowe nie powstaną na każdym terenie, jeśli mają być realizowane w trybie specustawy zamiast w trybie prawa budowlanego. Z kolei uchwała o standardach urbanistycznych może ustawowe wymogi złagodzić lub dodatkowo zaostrzyć.

Dwa razy więcej miejsc parkingowych niż mieszkań

     Ekspertka podaje przykład Poznania i Łodzi, gdzie według ustawy, nowe mieszkania miały powstać w odległości maksymalnie 500 metrów od przystanku komunikacji miejskiej. Tymczasem przyjęto uchwałę, która zaostrza ten standard i przewiduje odległość od przystanku nie większą niż 250 metrów. Podobne zaostrzanie wymogów stosuje się też w przypadku miejsc parkingowych.

W uchwale można wprowadzić wskaźnik miejsc parkingowych. Miejscowe plany również ten wskaźnik regulują i wygląda to na przykład tak, że na jeden lokal mieszkalny powinien być wskaźnik miejsca parkingowego 1 albo 1,2 czy 1,3. Czyli jeśli mamy 10 mieszkań, to musi powstać 10, 12, 13 miejsc parkingowych. To normalny i możliwy do zrealizowania przez inwestora warunek. Teraz jednak pojawiają się uchwały, które ustalają ten wskaźnik na poziomie 2. Czyli na jedno mieszkanie, dwa miejsca parkingowe. 10 mieszkań to 20 miejsc postojowych. Inwestor musi mieć nawet dwa razy więcej miejsca na tereny parkingowe niż w przypadku, gdyby starał się o pozwolenie na rozpoczęcie inwestycji w zwykłym trybie – mówi mec. Sebzda-Załuska.